Znajdź nas w Internecie!!

Wiersz na dziś



Dzisiaj wiersz o... śmierci. 


Wbrew pozorom nie jest smutny, lecz pełen nadziei na spotkanie z bliskimi, którzy odeszli... Bardzo tęsknię... - mówi autor, Grzegorz Mor. 


W mrocznej kaplicy płoną świece

żałobne słychać tony

mój duch opuszcza martwe ciało

za chwilę zabrzmią dzwony.


Mijam spłakane smutne twarze

tłum gości na pogrzebie

nikt mnie nie widzi gdy wychodzę

i ruszam wprost przed siebie.


Idę sam cmentarną ścieżką, 

dokoła same groby

z oddali ktoś się ku mnie zbliża

znam dobrze te osoby.


Ta jasna postać, uśmiechnięta

to ukochana mama

podchodzi do mnie, wytęskniona,

zbliża się, lecz nie sama.


Tuż za nią zmierza męskim krokiem

mój ojciec, znów jak żywy

czekałem długo, chodźcie, kochani

dziś jestem znów szczęśliwy.


Idzie mój brat, kuzyni, ciotki,

ci, których kiedyś znałem

przyszliście po mnie-bliscy, znajomi,

o wielu zapomniałem...


Wpadamy sobie więc w objęcia

wśród mogił, krzyży, kwiatów

pochwyćcie mocno i unieście

mą duszę do zaświatów.


Ja tu liczyłem dni, miesiące

czekałem całe lata

dziś się spełniło, razem z wami

odchodzę z tego świata.

Komentarze