Znajdź nas w Internecie!!

Wiersz na późny wieczór

       


Wybiła godz. 22:30. Kolejny raz spędzamy wieczór z Julią Wołowiec. 


ROZSTANIE


Nie widać na ich twarzach znaków 

Brak łez czy cienia melancholii

Ponury za to jest śpiew ptaków 

Spuszczone główki pelargonii


I jeszcze pod jej szyją futro 

Co wierzysz nadal że nie czuje

Wygląda jakoś dziwnie smutno 

Próbujesz pojąć lecz nie umiesz


Mimo że liście z drzew opadły

W rozstania pary tej minucie 

Ich cieszy że to akt ostatni

Bo dawno zgasło już uczucie

Komentarze